MONASTYR
 FABULARNA GRA DARK FANTASY
forum Portal
Krew i Kwiaty
Poltergeist
Gildia RPG
Forum RPG


Oficjalna strona MKP
TytułImięNazwisko rodowePochodzenie
Biskup   Bernard Gui (Guidonis) Nordia
ProfesjaPatronTajemnicaLaur
Mnich   św. Rodianus, Badacz Katedr Pakt -
Współczynniki
Budowa 6
Zręczność 7
Spryt 17
Spostrzegawczość 10
Wiarygodność 13
Opanowanie 11
Wytrwałość 9
Wiara 16
Współczynniki Pomocnicze
Refleks 10
Autorytet 14
Wiedza Ogólna 19
Fechtunek 10
Strzelanie 9
Dusza 85
Cecha z Pochodzenia

(Nordia) Regeneracja Nordyjczyk zdrowieje dwa razy szybciej niż zwykły człowiek, ponadto rany nie pozostawiają blizn ani nie wpływają na obniżanie Współczynników.  

Cecha z Profesji

(Mnich) Życiowa mądrość Mnich otrzymuje podczas tworzenia postaci trzy Umiejętności akademickie. Pierwszą na poziomie 6, drugą na 4, a trzecią na 2.  

#Umiejętności Podstawowe
Atletyka – efektywne wykorzystanie swojej siły.
Wysportowanie – ogólna sprawność fizyczna.
Rapier – fechtunek bronią lekką, rapier.
Broń Bitewna – broń ciężka – miecz, topór.
Pistolet – umiejętne posługiwanie się pistoletem.
Muszkiet – umiejętne posługiwanie się muszkietem.
Wiedza Magiczna – pozwala odróżnić prawdziwą magię od zjawisk naturalnych.
Okultyzm – wiedza o rytuałach i zabobonach.
Blef – przekonywanie, kłamstwo.
Czytanie Emocji – czytanie gestów, dostrzeganie ukrytych emocji i zamiarów.
Nasłuchiwanie i Wypatrywanie – także rozpoznawanie dźwięków, szeptów, odległych lub niewyraźnych kształtów.
Zbieranie Informacji – także wyłowienie istotnych informacji, zagajenie rozmowy, ciągnięcie za język.
Jeździectwo – panowanie nad zwierzęciem
w walce, podczas galopu, w trudnym terenie.
Postępowanie ze Zwierzętami – opieka, pomoc, rozpoznanie zmęczenia i chorób.
Teologia – znajomość pism świętych, słów Proroka, prawd, dogmatów.
Historia – historia państw, rodów, ważnych wydarzeń z przeszłości.
Naprawa – czyszczenie, naprawa i udoskonalanie broni palnej.
Opatrywanie Ran – postępowanie z rannymi, bandażowanie, tamowanie krwotoków, szycie ran.
Sztuka Przetrwania – znajdywanie schronienia, wody i pożywienia w dziczy, znajomość zwyczajów dzikich zwierząt.
Ukrywanie – także zmylenie tropiących i pogoni.
Plotki – taktowność, kojarzenie zasłyszanych faktów, kreowanie wiarygodnych informacji.
Etykieta – znajomość dworskich obyczajów, pozyskiwanie uwagi, zdobywanie względów.Umiejętności Podstawowe – str 61 – HC str 42
Rozwijanie Umiejętności
(wykorzystywanie punktów doświadczenia)
Jednorazowo poziom Umiejętności można zwiększyć tylko o 1 punkt. Umiejętności rozwija się zgodnie z Tabelą Rozwoju Postaci.
Człowiek młody rozwija Umiejętności 20% drożej. Rozwijanie Umiejętności – str 116 – HC str 97
Umiejętności Podstawowe
Sprawność
Atletyka 1
Wysportowanie 1
Walka wręcz
Rapier 1
Broń bitewna 1
Broń palna
Pistolet 1
Muszkiet 1
Wiedza tajemna
Wiedza magiczna 3
Okultyzm 3
Dyplomacja
Blef 1
Czytanie emocji 1
Wywiad
Nasłuch. i wypatrywanie 1
Zbieranie informacji 1
Jazda
Jeździectwo 1
Post. ze zwierzętami 1
Wykształcenie
Teologia 3
Historia 3
Praktyka
Naprawa 1
Opatrywanie ran 1
Łowiectwo
Sztuka przetrwania 1
Ukrywanie 1
Dwór
Plotki 1
Etykieta 1
Umiejętności Dodatkowe

Architektura sakralna 6 architektura jest dziedziną techniki, a jednocześnie sztuki, zajmuje się projektowaniem budynków i budowli. Architektura sakralna dotyczy miejsc kultu, świątyń, katedr i monastyrów. Pismo dawnych Rodian 4 pismo składające się z symboli i piktogramów, które pokrywa ściany katedr. Pismo ma kilkanaście tysięcy lat i w tym czasie język Rodian zmieniał się co dodatkowo utrudnia odczytanie symboli. Geografia 3 wiedza o państwach i miastach Dominum, oraz rozmieszczeniu geograficznym mórz i lądów.

Rany

Draśnięcie: siniaki i zadrapania na prawym barku oraz w okolicy szyi - spowodowane spadającymi fragmentami rusztowania, które oberwało się podczas prac budowlanych.  Lekkie: stłuczenie na prawym barku - uderzenie odłamkiem kamienia, wypadek podczas prac budowlanych.  Ciężkie: brak  

Kary PT

+3 PT  

Zamożność

Wsie: 4 Wsie - Opactwo.  Pierścienie: 2 Pierścienie - pierścień rodowy oraz pierścień będący pieczęcią biskupią.  Kordiny: 11 Kordinów.  

Sojusznicy
ImięProfesjaZamieszkanieWięzi
Maurice Lupo de Bergamo   Medyk Cynazja 6
Thomas Delbene   Uczony Kartina 3
Roak ze Wzgórz Mglistych   Informator Nordia 1
Picard   Opat Nordia 1
 
 
 
 
 
 
 
Majętność

Posiadłość: dochód z opactwa (wartość 4 Wsie) - 800 + 30k6 kordinów rocznie (bohater otrzymuje +5 punktów do wartości Współczynnika pomocniczego Dusza).  Dochody: dochód z tytułu pełnionej posługi biskupiej (wartość 8 Wsi) - 160 kordinów miesięcznie.  

Akcje Szermiercze
Ruch: Akcje w ataku
Kroki 0
Ruch: Akcje w obronie
Praca nóg 1
Unik -1
Odskok 8
Rapier: Akcje w ataku
Pchnięcie proste 1
Cięcie zwykłe 1
Pchnięcie ze zwodem -5
Ponowienie -2
Wypad -2
Pchnięcie pozorne 3
Zbicie 3
Rapier: Akcje w obronie
Zasłona II 4
Zasłona I 4
Riposta 0
Wyprzedzenie -8
Miecz: Akcje w ataku
Cięcie zwykłe -2
Cięcie z zamachu -7
Ponowienie -4
Zbicie miecza 1
Miecz: Akcje w obronie
Odbicie 1
Zasłona 3
Wyprzedzenie -9
Zwarcie: Akcje w ataku
  1
Zwarcie: Akcje w obronie
  2
Ekwipunek Podróżny

Przy Sobie: Płaszcz długi płaszcz w kolorze ciemnej purpury. Od środka czarny odpinany materiał - 30 K Szaty podróżne wygodne szaty, czarne ze srebrnym zdobieniem, granatowa szarfa do przewiązania w pasie - 20 K Bielizna biała koszula z długim rękawem, majty, skarpety - 8 K Buty z czarnej lakierowanej skóry - 10 K Srebrny krzyż zawieszony na łańcuszku krzyż z pełnego srebra, wygrawerowany symbol św.Rodianusa - 20K Modlitewnik drukowana książka, zawiera modlitwy i przypowieści

Kufer Podróżny: Szaty biskupie bogate szaty koloru purpury, szarfa do przewiązania w pasie - 90 K Bielizna na zmianę biała koszula z długim rękawem, majty, skarpety - 8 K Przybory do pisania kałamarz, pióro, talk, ołowiany rysik do szkiców - 4 K Pudełeczko z lakiem wosk do sporządzania pieczęci, kolorowy sznurek - 5K Skórzana tuba z pergamin tuba, a w niej 10 sztuk pergaminów listowych - 4K Pryncypia Demonologiczne księga, anonimowy traktat o okultyzmie  

Szkoła Szermiercza

brak  

Biegłości

brak  

Rytuały i Modlitwy

Talizman bezpiecznych podróży (Z3, T3)
Rytuał oczyszczenia (Z9, T1)  

Znane Języki
JęzykDialektAlfabetPoziom
Nordyjski   - nordyjski perfekt
Cynazyjski   bornado doryjski biegły
Gordyjski   Wysokich Gór gordyjski słabo
Zachodniodoryjski   - doryjski biegle
 
 
 
 
 
 
 
Księgi

Pryncypia Demonologiczne - anonimowy traktat nieznanego autora ukrywającego się pod pseudonimem Vermerczyk. Książka pozwala zrozumieć naturę istot nadnaturalnych.
Objętość: 25.
Zawartość: Okultyzm (2, PT 0).
Rytuały: Święty symbol Balla (Z2, T2), Talizman bezpiecznych podróży (Z3, T3), Amulet miłosny (Z4, T3), Bariera Livonneya (Z6, T2), Rytuał oczyszczenia (Z9, T1)

 
Historia Postaci

Bernard Guidonis - biskup Nordyjski

"Dla świata byłem kolejnym samotnikiem, który uciekł w ostępy by znaleźć się bliżej Boga. Jednak ja nie byłem bliżej, byłem samotny jak nigdy dotąd."

Opis wyglądu
Portret postaci To prawda, że jestem chudy, wręcz przeraźliwie chudy. Twarz mam pociągłą, a policzki zapadnięte, oczy koloru grafitu i czarne włosy przycięte na krótko. Prosty nos, usta raczej wąskie, wysokie gładkie czoło. Nie noszę zarostu, nie mam też blizn, lub innych znamion na ciele.

Jestem wysokim, smukłym mężczyzną o bladej skórze, co jest u nas dziedziczne. Nie jestem zwinny, chodzę raczej sztywno. Rzadko się uśmiecham, mówią też, że jestem ponury i milczący. Staram się wysławiać poprawnie i zwięźle, bo to świadczy o moim pochodzeniu.

Oczywiście, że jestem szlachcicem! W służbie kościoła. Habit, nie jest oznaką majętności, skromny i praktyczny, czarny, ze srebrnym zdobieniem. Płaszcz, również prosty, szkarłatny, bez klejnotów czy złotej nici. Krzyż, srebrny, zawieszony na mej piersi. Zaiste, są i pierścienie, ten jest pamiątką rodzinną, a ten, to kolejny symbol, pieczęć biskupia. Trzeci? Chyba nie sądzisz panie, że będę tragarzem? To zamiast stu kordinów, niezbędnych w dalekiej podróży. Granatowa szarfa którą przewiązuje się w pasie, jest przy niej psałterz - modlitewnik inaczej, usadzony w pokrowcu dokładnie w miejscu gdzie rycerz nosi rapier.

Skąd pochodzę? Z pewnością już się domyślasz. Z Nordii. Kim więc jestem? Badaczem, pielgrzymem, sługą Jedynego.

Rodzina
Moja rodzina nie jest bogata, nie posiada rozległych ziem czy zamków. Rodzina Guidonis jest jak Nordyjska stal, zimna i niezmienna. Ojciec Orban Guidonis zajmuje się eksportem stali. To surowy wyrachowany człowiek, z zasadami, rzadko bywał w domu, a pracę stawiał ponad wszystko. Niechętnie o nim rozmawiam i mam do niego żal, za te wszystkie lata gdy mi go brakło.

Matka Beatrijs Guidonis z domu van Tiemen, czarnowłosa piękność jak zwykł mawiać mój ojciec. Posłuszna memu ojcu, zawsze wspierała go w dążeniu do doskonałości. Dla mnie czuła, choć stanowcza. W przeciwieństwie do ojca, matkę miałem zawsze przy sobie, gotowa wesprzeć mnie gdy tego potrzebowałem, zaszczepiła we mnie chęć zgłębiania wiedzy.

Starszy odemnie o 15 wiosen, brat Nicodemus Guidonis, niespokojna dusza.. Gdy byłem jeszcze chłystkiem zabierał mnie na polowania. Nie podzielałem jego entuzjazmu co do tych wypraw. Wstąpił do szkoły oficerów i ożenił się, awansował na kapitana, potem wyjechał, stacjonuje w Agarii, nie mam z nim kontaktu, choć wiem od matki, że czasem pojawia się w domu rodzinnym.

Starsza siostra Mirella de Bourbone Guidonis wyszła za Cynazyjskiego księcia Rainera de Bourbone. Dzieli nas różnica 24 lat, nie znam jej prawie wcale, bo spotkałem zaledwie kilka razy. Miła i piękna kobieta, urodę odziedziczyła po matce, nieco frywolna jeśli wierzyć memu bratu. Nie mam z nią żadnego kontaktu, jest dla mnie bardziej jak odległa kuzynka niźli siostra.

Życiorys
Mój starszy brat obrał karierę wojskowa, mi więc przypadło studiowanie nauk. Dzięki matce polubiłem się uczyć, a dzięki książką z domowej biblioteczki, odkryłem dziedzictwo Rodian.

Najpierw był uniwersytet w stolicy Nord, gdzie studiowałem architekturę do której zapałałem już w domu rodzinnym. Monumentalne Rodiańskie Katedry są wyjątkowymi budowlami, to prawdziwe dzieła sztuki, a każda z nich kryje w sobie wiele zagadek i tajemnic. Jak się później dowiedziałem Katedry są przede wszystkim źródłem nieskarzonej wiedzy.

Od fascynacji Rodiańskimi budowlami był już tylko krok do poznania pisma Rodian. Tak więc kolejny uniwersytet był w Kartinie, stolicy papieskiej. Przeniosłem się tam na jakiś czas i zamieszkałem. W owym czasie zawarłem wiele znajomości, a moje zainteresowania popychały mnie ku przeznaczeniu jakim było duchowieństwo. Wpierw jednak wstąpiłem do uniwersyteckiego bractwa kościelnego, tam przyjąłem za swego patrona św. Rodianusa, badacza katedr. W końcu zdecydowałem się poświęcić nauce w służbie kościoła. Przyjąłem święcenia i od tej pory jako mnich, gromadziłem wiedzę i przekazywałem ją braciom osiadłym, to jest mnichom i skrybom w klasztorach. Nie ukrywam, że miałem nadzieje na szybką karierę i wysoką pozycje. Wielu moich świeckich kolegów z czasów studiów, w szczególności tych mniej zamożnych, próbując prowadzić własne badania klepali przysłowiową biedę. Ja byłem finansowany przez Kościół choć w pierwszych kilku latach mej pracy musiałem sobie zapracować na uznanie. Dużo podróżowałem, i tak kolejne lata upływały.

Minęło kilkanaście lat od ukończenia uniwersytetu w Kartinie, a moja praca nie poszła na marne. Awansowałem i po kolejnych święceniach otrzymałem tytuł Biskupa Tytularnego. Od tej pory zajmowałem się tylko poważnymi badaniami, słusznej rangi. Jako biskup pracowałem nad konstrukcjami Rodyjskich Katedr, sporządzałem plany, opisywałem podobieństwa i różnice pomiędzy budowlami z różnych epok. Miałem bliski kontakt z wiedzą Rodian i nadzieję na odkrycie czegoś, co zmieni świat. Tak miałem ambicje, byłem jeszcze młody, wszystko wydawało się proste, przejrzyste, nie było odcieni szarości.

Tajmenica
Aż do czasu. Podczas pobytu w górach Gordu gdzie prowadziłem badania, zgłosił się do mnie pewien człowiek, dziś po tylu latach nie pamiętam jak miał na imię. Powiedział mi, że jest pewna kobieta, która pragnie się zemną spotkać i ma dla mnie cenne informacje na temat historii Katedry w Gordzie. Początkowo byłem sceptyczny, ale człowiek ów zaklinał się, że nie pożałuję. W końcu sprawa mnie zaintrygowała, zgodziłem się na spotkanie z tajemniczą osobą.

To był okres niepokoju i zagubienia, wiara ma podupadła, a ja poświęciłem się bez reszty nauce. Zadałem się z nieodpowiednimi ludźmi, Bóg jeden wie czy to w ogóle byli ludzie? W zamian za wiedzę której tak łaknąłem zdradziłem wiarę. Zaczęło się niewinnie, miałem sporządzać dokładne szkice fragmentów Rodyjskich budowli. W zamian otrzymywałem wiedzę, która była dla mnie niedostępna. Jaki byłem wtedy naiwny, jaki głupi! Ta umowa wiązała mnie nadprzyrodzoną siłą, której mocy nie pojmowałem.

Spotykałem się więc z łącznikiem, z kobietą, damą jak w tedy sądziłem, zwała się Sophia. Nigdy nie dostrzegłem jej rysów, zawsze incognito. Ona to przekazywała mi wiedzę której tak pożądałem. Kim był jej Pan? Nie dbałem o to, nie interesowały mnie szczegóły, nazwiska, przyczyny. Byłem zaślepiony. W końcu odnaleziono sporządzone przezemnie szkice i poufne teksty. Winą za wyjawienie sekretnej wiedzy, konszakty z deviria i szpiegostwo, obarczono głównego Mistrza, badacza Katedr Ojca Trymona, który był skrupulatnym i szczerze oddanym sługa kościoła. Oskarżono jego, zamiast mnie, a na drugi dzień znaleziono biedaka powieszonego w celi. Moja ignorancja i brak odpowiedzialności doprowadziły do śmierci prawego człowieka. Gdybym się w tedy przyznał, gdybym wyjawił swoją mroczną tajemnice, nie uczyniłem tego. Zawiodłem siebie i Jedynego, nie miałem odwagi spojrzeć na ołtarz, w modlitwach czułem pustkę, bezsilność. Najgorsze było, że nie poniosłem żadnej kary, byłem wyklęty i pozostawiony samemu sobie.

Porzuciłem badania. Zaszyłem się głęboko w górach w odległym i zapomnianym przez świat Klasztorze gór Nordii. Tam oddawałem się żarliwej modlitwie, mając nadzieję na spokój ducha. Dla świata byłem kolejnym samotnikiem, który uciekł w ostępy by znaleźć się bliżej Boga, Jednak ja nie byłem bliżej, byłem samotny jak nigdy dotąd.

Po 60 latach nauczyłem się pokory, odmieniłem, mam nadzieje, że na lepsze. Wielu których znałem już odeszło, nie mam wielu przyjaciół, nie jestem rozpoznawany na dworach. Jednak może to i dobrze. Powracam do życia, zaczynam wszystko od początku. Wracam odkupić winy, naprawić swój błąd.

Szczegółowy opis
Wiek 104
Wzrost 190
Waga 70
Włosy czarne
Oczy grafitowe
Karnacja jasna
Ojciec Orban Guidonis
Matka Beatrijs Guidonis z domu van Tiemen
Brat Nicodemus Guidonis
Siostra Mirella de Bourbone z domu Guidonis

Ważne wydarzenia
- dzieciństwo spędzone w rodzinnym domu, w Nordii
- uniwersytet w stolicy Nordii - Nord
- uniwersytet w Kartinie, liczne znajomości, Rodianus mym patronem
- przyjęcie święceń, uczony mnich z ramienia kościoła
- podróże po świecie, badania w służbie kościoła
- przyjęcie święceń Biskupa tytularnego
- podróże po odległych zakątkach dominium, badania, zatracenie się w nauce
- pakt, zawieram niepisana umowę z tajemniczą personą, odtąd w ukryciu wymieniamy się wiedzą
- oskarżenie ojca Trymona o konszakty z deviria, samobójstwo Ojca Trymona
- zdruzgotany porzucam badania i dostatnie życie, udaje się do edległego klasztoru w górach Nordii by tam cierpieć w samotności
- w klasztorze oddaje się głębokiej modlitwie i zgłębianiu ksiąg oraz korespondencją z uczonymi w całym dominium, poznaje swego serdecznego przyjaciela Maurice
- po niespełna 60 latach spędzonych na modlitwie i studiowaniu ksiąg, w wieku 100 lat postanawiam opuścić mury Klasztoru Długowiecznych
- opactwo w Nordii, powolne asymilowanie się do nowej rzeczywistości
- czasy obecne, mam 104 lata

 
Sojusznicy

Maurice Lupo de Bergamo

Portret sojusznika
Medyk
Cynazja
Więzi 6

Kiedy spędzałem czas w posępnych górach Nordii w niewielkim zapomnianym przez świat klasztorze. Przybył do nas Cynazyjczyk. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie przywiózł ze sobą mnóstwa kolb, szklanych słoi, oraz wielu instrumentarii nieznanego mi pochodzenia. Maurice Lupo, medyk, biolog, alchemik, wszechstronny uczony. Jego badania polegały na wyodrębnieniu jakiegoś cennego składnika z organizmów salamander. Szczegółów nie poznałem, gdyż jego praca miała charakter poufnych, toteż nie o wszystkim mogłem wiedzieć i nie pytałem. Czy skierowanie Maurice do klasztoru gdzie przebywałem było zamierzone, czy był to czysty przypadek? tego nie wiem. W każdym razie nasza znajomość z biegiem lat pogłębiała się, Maurice opuszczał w tym czasie klasztor kilkakrotnie, jego wyjazdy nierzadko trwały pół roku lub dłużej.
Maurice po ukończeniu wieloletnich badań postanowił odpocząć od pracy i wrócił do rodzinnych stron. Nadal jednak utrzymujemy ze sobą kontakt, głównie listowny. Zaraz po opuszczeniu klasztoru, odwiedziłem mego przyjaciela w jego nadmorskiej posiadłości w Cynazji. Uradował się w tedy wielce i zaprosił mnie ponownie, gdy będę w pobliżu.

Thomas Delbene

Portret sojusznika Uczony
Kartina
Więzi 3

Bibliofil z Kartiny Thomas Delbene. Zajmuje się kupnem sprzedażą oraz wyceną rzadkich ksiąg i manuskryptów. Sam też posiada bogaty zbiór tych że. Uczony i wielce oczytany szlachcic, ważna persona w Kartinie. Swego czasu bywał na dworze Papieża, jako doradca do spraw starych druków. Thomas Delbene wydał Librum Qualicum, czyli Listę ksiąg spisanych, która kataloguje prace z dziedziny teologii i okultyzmu. Obecnie pełni funkcję Armariusa, czyli sprawuje pieczę nad biblioteką uniwersytecką w Kartinie. Cenna to dla mnie znajomość i staram się utrzymywać z nim jak najlepsze stosunki.

Roak ze Wzgórz Mglistych

Portret sojusznika
Informator
Nordia
Więzi 3

Roak, gadający kruk. Zaraz po powrocie z Cynazji, przechadzałem się po okolicy w pobliżu Wzgórz Mglistych, tam też dostrzegłem w śród traw ptaka. Nieszczęśnik miał uszkodzone skrzydło i nie mógł wzbić się w powietrze. Nie mając w tedy nic lepszego do roboty, złapałem go i zabrałem ze sobą chcąc przekazać pod opiekę mnichom, których częstą rozrywką było dokarmianie miejscowych gołębi. Jeszcze w tedy nie wiedziałem, że kruk przemówi ludzkim głosem. Postanowiłem zaopiekować się nim osobiście i tak nawiązała się między nami więź. W czasie gdy Roak dochodził do zdrowia rozmawialiśmy na przeróżne tematy. Aż dziw bierze jaką wiedzę posiadł ten ptak. Później kiedy zdrowie odzyskał, odwiedzał mnie czasem, widać wdzięczność tym okazywał, a i ja z radością go witałem, bo wyjątkowa to znajomość. Mogę na niego liczyć w sprawach informacji.

Picard

Portret sojusznika
Opat
Nordia
Więzi 1

Opat klasztoru gdzie obecnie mieszkam. Spokojny i prosty człowiek. Nie wtrąca się w moje sprawy, a ja nie wtrącam się w jego. Za niewielka sumę kordinów potrącanych z mojej kasy, notabene pochodzących z opactwa, mam własny pokój z pięknym widokiem na Mgliste Wzgórza, oraz wszelkie wygody. Z Opatem jestem w dobrych, choć chłodnych stosunkach.

 
Notatki i PD

Kosztorys

Kasa startowa
+ 6000 Kordinów (startowe)
+ 3000 Kordinów (brak szkoły szermierczej)
+ 500 Kordinów (brak biegłości)
ogółem + 9500 K
-------------------
Opactwo - 4000 K
Tytuł Biskupa - 4000 K

Pierścienie - 200 K
Ekwipunek - 229 K
Sojusznicy -1060 K
ogółem - 9489
-------------------
pozostało 11 K

Biskup Tytularny w chrześcijaństwie

Biskup Tytularny to biskup mający tytuł dawnej, już nie istniejącej diecezji. Tytuł nadawany jest przez papieża głównie wybranym biskupom pomocniczym ordynariuszy, a także wyższym urzędnikom Kurii rzymskiej, nuncjuszom, delegatom apostolskim lub innym duchownym pełniącym specjalne zadania zlecane im przez papieża lub narodowe Konferencje Biskupów.

Powstanie instytucji biskupstwa tytularnego wiąże się z podbojami muzułmańskimi chrześcijańskich państw Wschodu, Afryki i Hiszpanii w VII i VIII wieku. Zmuszeni do opuszczenia swoich diecezji biskupi pomagali po przeniesieniu się do krajów chrześcijańskich miejscowym ordynariuszom. W nadziei na szybkie odzyskanie dla chrześcijaństwa utraconych terytoriów, papieże mianowali po ich śmierci następców wyznaczając im tymczasowo zadania pomocnicze w istniejących diecezjach lub używając do spełniania różnorodnych misji. Sytuacja tymczasowości przedłużała się, a po klęsce wypraw krzyżowych stało się jasne, że walka z islamem potrwa jeszcze długo. Papież Klemens V na początku XIV wieku usankcjonował istniejący stan rzeczy. Od tej pory biskup ordynariusz chcąc mieć pomocnika zwracał się o to do Stolicy Apostolskiej. Wytworzył się zwyczaj mianowania biskupów nierezydencjalnych z tytułami diecezji nieistniejących pomagających w pracy biskupom rezydencjalnym. Biskupów takich nazywano episcopus in partibus infidelium (na terenach zajętych przez niewiernych). Dopiero w 1882 roku papież Leon XIII wprowadził nazwę episcopus titularis.
Żródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biskup_tytularny